Filmy online   Filmy online   Filmy online   Filmy online   Filmy online   Filmy online   Filmy online   Filmy online  

Nasze forum możesz wyszukać w wyszukiwarkach na następujące słowa : forum,forum wielotematyczne,forum dyskusyjne,forum ogólnotematyczne,forum młodzieży,forum dorosłych,forum dla ciebie,nasze forum,wasze forum,twoje forum,najlepsze forum

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 14 Głosów - 3.21 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Cztery papierosy do świtu
Autor Wiadomość
Szyszka Offline
Początkujący
*

Liczba postów: 102
Dołączył: Sep 2010
Reputacja: 0
Punkty: 91.25siupki

płeć : Kobieta
Miejscowość :


dodajdo.com

Post: #1
Cztery papierosy do świtu
Pochwalę się twórczością własną, a co Big Grin opowiadanie należy do nurtu szeroko pojętej fantastyki, zeby nikt nie marudził, że nie uprzedzałam Big Grin Opowiadanie zajęło piąte miejsce w konkursie portalu Paradoks.

Poniżej zamieszczam jedynie fragment, gdyż samo opowiadanie jest dość długie, mam nadzieję, że Was to zachęci do przeczytania całości. Z góry uprzedzam, że na portalu zrobili coś paskudnego z akapitami, z góry przepraszam.

Cztery papierosy do północy

Niektórzy twierdzą, że dziewczynka miała przy sobie złamany parasol. Inni, że drewnianego wilka. Pewnie znajdą się i tacy, którzy temu zaprzeczą, jednak wszyscy zgodnie potwierdzali, że dziewczynka miała żółte skarpetki. Jedną podciągniętą wysoko na łydkę, drugą zwiniętą wokół kostki, niczym wełniana bransoletka. Wykazywali przy tym gorączkową gorliwość, jakby to właśnie żółte skarpetki miały być ostatecznym dowodem na to, że dziewczynka była prawdziwa.
Może i była.
Z pewnością prawdziwe były jadowicie zielone różańce, które sprzedawały baby w kramikach na Sopockiej, tuż przed bramami kościoła pod wezwaniem świętego Karola Boromeusza. Zadrukowane wielkimi wołami kartki informowały, że różańce świecą w nocy i tym samym rozświetlają duszę. Uśmiechnęła się pod nosem i zapaliła papierosa - tam, skąd pochodziła takim różańcem straszyło się małe dzieci. Wypuściła kłąb dymu i ruszyła wzdłuż straganów, wypatrując odpustowych pierścionków z żółtym oczkiem. Koniecznie żółtym. Do skarpetek. Mrużąc oczy krążyła między budami, od czasu do czasu podnosząc jakiś przedmiot bliżej oczu, w cień kapelusza. Ostatnimi czasy słońce coraz bardziej przeszkadzało jej w patrzeniu, powodowało jakąś dziwną irytację i niepokój. Wujaszek uprzedzał, że tak się stanie, jeśli będzie za bardzo zapuszczała się w noc. Cóż, czasami nie było innego wyjścia.
Wreszcie znalazła to, czego szukała ? obrzydliwą tandetę z wielgachnym, kanarkowym szkiełkiem. Zapłaciła ponurej babinie i oddaliła się spiesznie w stronę kwatery. Słońce pięło się nieubłaganie po nieboskłonie, czyniąc spacer coraz bardziej nieprzyjemnym. Kryjąc się w cieniu budynków dotarła na plac, który zdawał się być tutejszym rynkiem, skręciła w prawo i zanurzyła się w cieniu wąskiej uliczki. Od rynku było zaledwie parę kroków do obdrapanej bramy, gdzie czekał na nią pachnący molami pokoik w lekko stęchłym mieszkanku. Właścicielka pokoju była antypatyczną, suchą i przechodzoną jędzą, która czas świetności miała już dawno za sobą i kurczowo trzymała się resztek wspomnień. Tosia wiedziała o tym, bo sny kobiety były wyjątkowo głośne ? za samo to miała ochotę przydusić ją nad ranem, jak za dawnych, dobrych czasów, kiedy polowała bezmyślnie i na oślep. Teraz wiedziała, że wyduszone sny są towarem najgorszej jakości, jak kiepski narkotyk ? nic dziwnego, że często potem siadała na oklep na zwierzakach wszelakich, ganiając do świtu po polach. Potrząsnęła głową ? życie zmory sennej to pasmo nieustannego haju i głupot, doprawdy. Dobrze, że Wujaszek w porę ją złapał i przydusił, składając ofertę nie do odrzucenia: pracujesz dla mnie, albo w ogień. Cóż, każda istota wciśnięta do butelki zgodzi się na wszystko, co jej proponują, ale akurat praca u Wujaszka okazała się być ofertą co najmniej wspaniałą, jeśli nie najlepszą w życiu. Żadnych rzucających się wieśniaków, smrodu gnoju na butach i gorączkowego zastanawiania się rano, gdzie zostawiło się swoje ubranie. W zamian za to urok polowania, w miarę regularne posiłki i tyle snów, ile zdoła złapać. Zmora Antonina, czarci pomiot, tropicielka snów. Miała ważniejsze rzeczy na głowie niż podduszanie starych bab.

ciąg dalszy na stronie PARADOKSU
Miłej lektury!

[Obrazek: userbar.gif]
16-09-2010 08:58
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
wiedźma Offline
Początkujący
*

Liczba postów: 147
Dołączył: Sep 2010
Reputacja: 1
Punkty: 40.30siupki

płeć : Kobieta
Miejscowość : Świnoujście


dodajdo.com

Post: #2
RE: Cztery papierosy do świtu
Ty się Szyszasta bierz za Tosię jakoś porządniej, bo sie dziewczyna zanudzi w szufladzie! Wink

Wczytywanie sygnatury w toku...

[Obrazek: userbar.gif]
16-09-2010 11:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Szyszka Offline
Początkujący
*

Liczba postów: 102
Dołączył: Sep 2010
Reputacja: 0
Punkty: 91.25siupki

płeć : Kobieta
Miejscowość :


dodajdo.com

Post: #3
RE: Cztery papierosy do świtu
Tosia przytyła o dwa akapity dzięki dobroczynnemu działaniu grzanego wina Smile

[Obrazek: userbar.gif]
16-09-2010 17:13
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
wiedźma Offline
Początkujący
*

Liczba postów: 147
Dołączył: Sep 2010
Reputacja: 1
Punkty: 40.30siupki

płeć : Kobieta
Miejscowość : Świnoujście


dodajdo.com

Post: #4
RE: Cztery papierosy do świtu
No nareszcie jakiś ruch w tym interesie Wink
A propos grzańca, zakupiłam nareszcie, mam i nie zawaham się go użyć dziś wieczorkiem ^^

Wczytywanie sygnatury w toku...

[Obrazek: userbar.gif]
16-09-2010 18:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości



Wróć do góryWróć do forów